Strona główna → Blog → AI → Nowość w Google AI Mode: użytkownicy nie muszą opuszczać strony wyników wyszukiwania, aby przeglądać strony Nowość w Google AI Mode: użytkownicy nie muszą opuszczać strony wyników wyszukiwania, aby przeglądać strony Iwona Bortniczuk 21 kwietnia, 2026 Przeczytasz w ~ 6 min. Ostatnia aktualizacja: 21 kwietnia, 2026 Google wprowadza zmiany w AI Mode w Chrome, które mogą znacząco wpłynąć na sposób, w jaki użytkownicy wchodzą w interakcje ze stronami internetowymi. Stwarza to nowe możliwości, ale i potencjalne zagrożenia dla strategii SEO i e-commerce. Właściciele stron mogą zauważyć zmniejszony ruch. Z drugiej strony, dobrze zoptymalizowane strony produktowe będą bardziej skuteczne dzięki tym zmianom. Co zmienia się w Google AI Mode? Dotychczas kliknięcie linku w wynikach wyszukiwania powodowało otwarcie nowej karty. Teraz, dzięki integracji AI, linki otwierają się w bocznym panelu przeglądarki, a użytkownik pozostaje na stronie Google i może jednocześnie przeglądać wyniki wyszukiwania i zawartość Twojej strony. Celem Google jest przyspieszenie i uproszczenie procesu szukania informacji. Warto pamiętać, że AI Mode jest wciąż w fazie stopniowego wdrożenia i nie jest dostępny dla wszystkich użytkowników. Skala jego wpływu będzie rosła z czasem. Co to oznacza dla e-commerce? AI Mode najsilniej wpływa na ruch z intencji informacyjnej, czyli na blogi, poradniki i porównania produktów. Ruch z intencji zakupowej (np. „buty Nike rozmiar 42”) jest obecnie mniej narażony, ale jego charakter również się zmienia – użytkownik coraz częściej podejmuje decyzję jeszcze w interfejsie AI, a wejście na stronę pełni funkcję potwierdzenia, a nie etapu researchu. Kluczową zmianą jest to, że użytkownik pozostaje w środowisku wyników wyszukiwania AI – strona nie jest już miejscem, gdzie zaczyna się doświadczenie użytkownika, a jednym z elementów procesu. Może to prowadzić do: Mniejszej liczby wejść z treści poradnikowych – użytkownik może uzyskać odpowiedź na pytanie „jaki materac wybrać?” bez wchodzenia na bloga. Treści edukacyjne nadal są wykorzystywane przez AI, ale rzadziej generują bezpośredni ruch. Skrócenia ścieżki zakupowej i niższego poziomu eksploracji sklepu – użytkownik trafia bezpośrednio na konkretną podstronę (np. kartę produktu), ocenia ją i wraca do AI, zamiast przeglądać kolejne kategorie czy produkty. Każda podstrona musi więc w większym stopniu samodzielnie „zamykać” decyzję zakupową. Krótszych i bardziej „zadaniowych” sesji – użytkownik realizuje konkretny cel i wraca do AI. Może to obniżyć liczbę przeglądanych podstron i zmienić interpretację współczynnika konwersji na sesję. Trudniejszej analityki i zmiany znaczenia metryk – standardowe wskaźniki (np. współczynnik odrzuceń czy liczba stron na sesję) tracą na znaczeniu, bo użytkownik funkcjonuje w środowisku AI, a strona jest tylko jednym z etapów interakcji. Większej zależności od widoczności w AI Mode – jeśli Twoje produkty lub treści nie pojawiają się w odpowiedziach generowanych przez AI, możesz tracić nie tylko ruch informacyjny, ale także użytkowników będących już blisko decyzji zakupowej. Warto zaznaczyć, że ruch na stronę nie zniknie, ale jego rola się zmienia. Możemy obserwować mniej wejść z treści poradnikowych, a więcej wejść o wysokiej intencji zakupowej – jednak będą to wizyty krótsze, bardziej selektywne i silniej uzależnione od tego, czy dana strona została wybrana przez AI jako źródło. Zmiany w interfejsie wyników AI Mode nie jest całkowitą rewolucją względem tego, do czego przyzwyczaiły nas już wyszukiwarki AI od Google. Już wcześniej widzieliśmy, że systemy AI przejmują część ruchu informacyjnego, odpowiadając bezpośrednio w wynikach. Teraz może to w pewien sposób dotknąć również podstrony produktowe i ofertowe. Użytkownik nie musi wchodzić na stronę, zamiast tego korzysta z niej jako jednego z elementów doświadczenia prowadzonego przez AI. To oznacza, że strona przestaje być początkiem i centrum ścieżki użytkownika, a staje się krótkim przystankiem w procesie podejmowania decyzji. Użytkownik trafiający na stronę jest zwykle bliżej decyzji, ale spędza mniej czasu i rzadziej eksploruje sklep. Dlatego każda podstrona musi być zaprojektowana tak, jakby była jedyną, którą użytkownik zobaczy. Dlatego w zakresie treści musimy działać dwutorowo: projektować treści tak, aby były one czytelne i dostępne dla AI, a jednocześnie tak, by prowadziły użytkownika do zakupu poprzez dobrze poprowadzony UX. Z komunikatu Google wynoszę, że w pierwszej kolejności powinniśmy się zaopiekować trzema typami podstron, które mają największy wpływ na widoczność i sprzedaż w tym modelu. Są to: karty produktów, które muszą jasno komunikować dla kogo jest produkt, w jakich sytuacjach się sprawdzi i czy warto go wybrać, strony kategorii, które powinny pomagać w wyborze (a nie tylko listować produkty), zawierając krótkie przewodniki i rekomendacje, treści poradnikowe, ale w formie bardziej modułowej i konkretnej, odpowiadającej na bardzo precyzyjne pytania użytkowników. Jak przygotować się na zmiany? 1. Zadbaj o dane strukturalne produktów Upewnij się, że Twoje produkty mają poprawnie wdrożone dane strukturalne (schema.org: Product, Offer, Review). To właśnie na ich podstawie AI może wyświetlać informacje o cenie, dostępności i ocenach bezpośrednio w wynikach, co zwiększa szansę na kliknięcie. 2. Monitoruj ruch z zapytań informacyjnych W Google Search Console sprawdź, które frazy poradnikowe (np. „jak wybrać X”, „najlepszy Y do Z”) generują ruch na Twój blog lub kategorie. To właśnie te strony jako pierwsze odczują spadki. Śledź je co miesiąc. 3. Przesuń mierniki sukcesu na konwersję Zamiast koncentrować się wyłącznie na liczbie sesji, skup się na wskaźnikach bliższych sprzedaży: dodanie do koszyka, inicjacja płatności, współczynnik konwersji na sesję. Jeśli sesji będzie mniej, ale będą lepiej dopasowane, może być to korzystna zmiana. 4. Optymalizuj treści pod kątem AI Twórz treści zwięzłe i konkretne, odpowiadające na jedno pytanie naraz. Formaty, które AI chętnie przetwarza i cytuje, to: listy kroków, porównania tabelaryczne, odpowiedzi w stylu FAQ. Strony z pytaniami „Często zadawane pytania” mogą zyskać na znaczeniu. 5. Zadbaj o doświadczenie po wejściu na stronę Skoro użytkownik przychodzi między Google a decyzją zakupową, jego pierwsze sekundy na stronie produktu są kluczowe. Szybkie ładowanie, czytelna cena, zdjęcia i przyciski CTA widoczne bez scrollowania to minimum. Czy AI Mode wpłynie na Twój sklep? Google AI Mode to kolejny krok w kierunku wyszukiwarki, która stara się odpowiadać na pytania użytkownika, zamiast odsyłać go gdzie indziej. Dla właścicieli sklepów internetowych nie oznacza to końca ruchu organicznego. Wymaga to jednak zmiany strategii: mniej skupienia na przyciąganiu odwiedzin poradnikami, a więcej na tym, żeby użytkownik, który już trafi do sklepu, chciał zostać i kupić. Kto dostosuje się wcześniej, zyska przewagę nad konkurencją, która wciąż optymalizuje pod stary model. Chcesz wiedzieć, jak Twój sklep jest dziś widoczny w AI? Sprawdź, jak podchodzimy do pozycjonowania AI i co możesz zrobić już teraz. Jak oceniasz tekst? Submit Rating Średnia ocen 5 / 5. Liczba głosów: 12 Bądź pierwszy i oceń tekst. Najczęściej zadawane pytania Czym jest Google AI Mode w Chrome? Google AI Mode to funkcja, która pozwala przeglądać strony internetowe bez opuszczania wyników wyszukiwania. Strona otwiera się w bocznym panelu, a użytkownik pozostaje w interfejsie Google. Jak działa otwieranie stron w AI Mode? Po kliknięciu linku strona nie otwiera się w nowej karcie, lecz w panelu obok wyników wyszukiwania. Użytkownik może jednocześnie czytać treść i wracać do odpowiedzi AI bez przeładowania strony. Czy AI Mode wpłynie na ruch organiczny? Tak, szczególnie na ruch z zapytań informacyjnych. Użytkownicy częściej otrzymują odpowiedzi bezpośrednio w Google, co może zmniejszyć liczbę wejść na blogi i poradniki. Czy sklepy internetowe stracą ruch przez AI Mode? Niekoniecznie. Ruch może być mniejszy, ale bardziej jakościowy. Użytkownicy trafiający na stronę są często bliżej decyzji zakupowej. Jak optymalizować stronę pod Google AI Mode? Najważniejsze działania to: wdrożenie danych strukturalnych (Product, Offer, Review) tworzenie konkretnych, zwięzłych treści odpowiadających na pytania poprawa UX na kartach produktów (CTA, cena, zdjęcia widoczne od razu) Czy treści poradnikowe nadal mają sens w SEO?Tak, ale ich rola się zmienia. Są częściej wykorzystywane przez AI jako źródło odpowiedzi, ale rzadziej generują bezpośredni ruch. Powinny być bardziej konkretne i modułowe. Powiązane artykuły Strategia GEO: Nowy standard widoczności marki w świecie Gemini i ChatGPT AI w twoim e-commerce – jak wdrożyć go mądrze? Jak AI zmienia to, które marki wygrywają? O przyszłości wyborów konsumentów w erze LLM-ów Google wyjaśnia, jak liczy dane z AI Overviews Raporty AI w Search Console: sprawdź, czy Twój sklep pojawia się w AI Overviews i AI Mode Asystent AI Allegro w aplikacji mobilnej – co to zmienia dla sprzedawców? Iwona Bortniczuk Content Marketing Team Leader Mój pierwszy artykuł, który ukazał się w prasie, traktował o budowaniu z glinosłomobeli i żerdzi. Potem było jeszcze ciekawej: publikacje o elektryce, instalacjach, halach rolniczych, logistyce i cięższym transporcie… Umiejętność pisania o wszystkim przydaje mi się w Sempai, gdzie osiadłam po latach na freelancie. Jestem Content Marketing Team Managerką świetnego zespołu. Razem tworzymy, optymalizujemy i analizujemy treści oraz projektujemy strategie contentowe dla e-commerce’ów. Aktualnie moją największą zajawką jest pozycjonowanie treści pod wyszukiwarki AI. Kategorie AIAnalityka WebowaContent MarketingE-commerceFacebook AdsGoogle AdsMarketing automationMarketplace marketingPoradnikReklama wideoSEOStrategia digitalTikTok AdsZ życia agencji Podziel się